Każdy z nas musi czasem napisać jakiś tekst. Może to być dłuższa rozprawa, list lub referat. Prawdopodobnie większość z nas dba o to, aby tekst był poprawnie merytorycznie, nie zawierał błędów logicznych i był wolny od literówek. Wszystko to po to, aby czytelnika nic nie rozpraszało od meritum pracy. Wszak nic tak nie odwraca uwagi od treści artykułu jak zbłąkana literówka lub niespójność. Popularne programy tekstowe mają automatyczną funkcje poprawiania błędów i zazwyczaj robią to całkiem dobrze. Ambitniejsi z nas trochę im nie dowierzają i po napisaniu swojej pracy jeszcze ją przeglądają i sprawdzają czy program gdzieś się nie pomylił i nie przeoczył czegoś.

Wszystkie te starania są jak najbardziej godne pochwały, można wręcz napisać, że każdy kto wkłada tyle energii, aby sprawdzić swój tekst zasługuje na medal i uznanie. Bo powiedzmy sobie szczerze, w czasach powszechnego pośpiechu nie wszyscy podchodzą do słowa pisanego z takim pietyzmem.

W dzisiejszym artykule chcemy nie tylko zachęcić do starannej korekcji swoich tekstów i ich uważnego przeglądania. Chcielibyśmy namówić do pójścia jeszcze o krok dalej i zwrócić uwagę na estetykę i wygląd tekstu. Nie będziemy tutaj pisać na ten temat długich elaboratów i rozwodzić się nad wszystkimi możliwymi aspektami estetyki słowa pisanego i typografii. Tematyka ta daleko wykracza poza zakres naszego bloga. Chcąc omówić wszystkie możliwe zagadnienia musielibyśmy poświęcać każdy wpis temu tematowi.

Możemy za to wypunktować kilka tych najbardziej popularnych i widocznych błędów typograficznych, omówić je i sprawić abyś w przyszłości bardziej zwracał na nie uwagę. Artykułem tym staramy się dołożyć małą cegiełkę w budowie poprawnej pisowni języka polskiego. Chcielibyśmy aby przysłużył się nie tylko tym, którzy piszą teksty okazjonalnie ale także tym, którzy zajmują się nim zawodowo. Nie trzeba długo szukać przeróżnych materiałów reklamowych, w których aż roi się od błędów jakie przedstawiamy poniżej. Błędów, które czy to z pośpiechu czy też z ignorancji zostały nie zauważone przez pracowników działu reklamy czy marketingu. Chcemy być szczerzy z Państwem, naszymi czytelnikami i przyznamy się wprost, że treść tego artykułu dedykujemy również sobie. Staramy się zawsze sprawdzać teksty, które umieszczamy w naszych projektach i dokładać wszelkich starań aby były zgodne z zasadami typografii, lecz czasem w pośpiechu naszym i osoby prowadzącej projekt trafiają się takie „byki”.

Skąd się biorą błędy

Nie chcemy generalizować i uogólniać, ale trzeba sobie jasno powiedzieć, że za lwią część błędów typograficznych odpowiadają zwyczaje  i przyzwyczajenia, które wzięły się z czasów korzystania z maszyn do pisania. Na szczęście dziś mało kto z nich korzysta więc trudno już się tłumaczyć tym, że tekst był pisany na maszynie. Dzisiaj piszemy korzystając z komputera i edytorów tekstu, które dają ogromne możliwości edycji i wyglądu tekstu. Niestety, wiele uproszczeń i skrótów, które były stosowane przy korzystaniu z maszyn do pisania przeszły w nawyk i używamy ich nadal w komputerowych programach do składu tekstów. Nie chcemy wcale powiedzieć, że konstruktorzy maszyn i ich użytkownicy chcieli być złośliwi i aby uprzykrzyć innym życie stosowali niewłaściwe zapisy. Po prostu liczba znaków na maszynie do pisania była ograniczona i często jeden znak był używany w zastępstwie kilku innych.

Dzisiaj już nie jesteśmy tym ograniczeni, nie ma więc powodu aby stosować nadal te nieaktualne zapisy.

Tego i tak nikt nie widzi

Sporo prawdy jest w stwierdzeniu, że nikt nie zwraca uwagi na poprawny tekst. To niestety prawda – ludzie mają skłonność do zwracania większej uwagi na to co brzydkie i na to co nie pasuje niż na to co ładne oraz harmonijne. Na ładny i poprawnie napisany tekst prawdopodobnie nikt nie zwróci uwagi. Nikt nie powie: „ale ten tekst jest super złożony!”, natomiast jeśli w pracy będzie się roić od typograficznych wpadek możesz być pewny że czytelnik to zauważy. Wrażenie tej niechlujności przeniesie się na Twoją osobę lub na Twoją firmę czy produkt jeśli tekst tego dotyczy. Starajmy się więc dbać o język pisany i nie popełniać, tak łatwych do uniknięcia, błędów.

Bękarty, wdowy i sieroty

Rodzaj błędów typograficznych, które pojawiają się bardzo często. Pewnie dlatego doczekały się swoich smutnych, specyficznych nazw. W uproszczeniu chodzi o pozostawianie na końcu wierszy lub łamów samotnych słów czy wyrażeń. Przysłowie mówi, że jeden obraz jest wart tysiąca słów, spójrzmy więc na obrazek poniżej. Ilustruje on przykład każdego błędu z osobna.

bledy_typo_1

Sierota to zostawiony na końcu wiersza spójnik lub krótkie słowo. Wdowa to słowo lub krótkie wyrażenie, które nie zmieściło się w linii i zostało przeniesione niżej. Bękart natomiast to wiersz, który nie zmieścił się w swoim polu tekstowym i został przeniesiony do łamu obok.

Wbrew pozorom błąd ten jest dosyć irytujący i łatwy dostrzeżeniu. Tekst złożony ze sporą ilością sierot i bękartów dowodzi niechlujności piszącej go osoby. W niektórych przypadkach, może wybić z rytmu czytania i spowodować irytację. Zwłaszcza, że jest dosyć prosty do uniknięcia. Zazwyczaj trzeba po prostu „postrącać” sieroty z końca wierszy, wdowy i bękarty wpuścić w poprzedni wiersz lub łam. Czasem trzeba nieco zmodyfikować szerokość lub długość pola tekstowego, czasem zmienić odpowiednio treść, ale warto to zrobić aby uniknąć tak rażącego błędu.

Spory problem może stanowić tekst zamieszczony w internecie. Niestety, tutaj nie mamy praktycznie żadnej kontroli nad treścią. Na domiar złego artykuł, który jest wolny od tego typu błędów w jednej przeglądarce może być ich pełen w innej. Najpopularniejszą metodą ich unikania w sieci jest używanie łącznika „ ” pomiędzy dwoma słowami, które nie mogą być złamane. Jest to tak zwana spacja niełamiąca, efekt jej działania jest taki, że nie pozwala złamać wiersza pomiędzy dwoma słowami. Przykład użycia poniżej.

bledy_typo_2

Niestety, czasem niemożliwe lub bardzo trudne jest wstawianie tego znaku w całym tekście. Z tego powodu jeśli widzimy artykuł w internecie, w którym jest trochę takich błędów, to możemy na to przymrużyć oczy. Z czasem prawdopodobnie upowszechnią się skrypty JavaScript, które ten problem będą eliminować, ale póki nie wszyscy mogą i umieją z nich korzystać musimy udawać, że takich błędów nie widzimy.

Dywiz, półpauza i pauza

Innym, częstym błędem jest mylenie ze sobą pauzy lub półpauzy z dywizem. Pomyłka ta jest z pozoru mała, ale gdy uświadomimy sobie różnice pomiędzy tymi znakami, szybko zaczniemy dostrzegać jak często jest popełniana. Aby uniknąć mylenia ze sobą tych znaków musimy zobaczyć czym się różnią i do czego służy każdy z nich.

bledy_typo_3

Dosyć dokuczliwym problemem z używaniem myślników i łączników jest jest to, że nie ma konkretnych założeń, które by ustalały kiedy i jak używać tych znaków. To znaczy teoretycznie te założenia istnieją, ale należałoby raczej stwierdzić, że każda organizacja i język mają własne ustalenia. Powoduje to spore zamieszanie w próbie zrozumienia, kiedy i jak należy stosować owe znaki.

Postarajmy się usystematyzować to co wiemy i czego możemy być pewni.

Dywiz (-) jest znakiem służącym do przenoszenia wyrazów. Łącznik (-) wygląda tak samo jak dywiz i służy, jak jego nazwa wskazuje, do łączenia wyrazów – na przykład wyżej podany kolor „niebiesko-zielony”. Używając dywiza lub łącznika pamiętajmy, że znak ten występuje bez spacji przed i za nim. Dywiz zazwyczaj pełni funkcję minusa, choć tak na prawdę znak minusa jest odrobinę inny.

Pauza i półpauza, (–, —) – inaczej myślniki, to znaki już praktycznie tożsame. Owszem, jeszcze gdzieniegdzie można znaleźć zapisy, które je różnicują, ale dzisiaj praktycznie są już używane zamiennie. Służą do wtrąceń, podawania dat, używania jako list dialogowych oraz jako zakresy (np. połączenie Łódź – Warszawa). Przed i za pauzami wstawiamy spacje, wyjątkiem jest gdy używamy pauzy w zakresie liczbowym (od–do), wtedy pauzę i półpauzę używamy bez spacji.

Niestety, wprowadzanie znaków pauzy i półpauzy jest dosyć kłopotliwe. Zwłaszcza dla użytkowników komputerów PC; w systemie MacOs półpauzę wywołuje się skrótem „Alt+-”, pauzę skrótem „Alt+Shift+-”. Na komputerach z systemem operacyjnym Windows trzeba przytrzymać lewy klawisz Alt i z klawiatury numerycznej wpisać wartość„0150” dla półpauzy albo „0151” dla pauzy.

Poprawne cudzysłowy

Ten akapit moglibyśmy zacząć od sformułowania: „Ten błąd występuje dosyć często…”. Prawda jest taka, że złe użycie cudzysłowów tak nam weszło w krew, że rzadko kiedy i gdzie można znaleźć ich poprawny zapis. Można się spotkać z dwoma popularnymi i błędnymi zapisami. Zamiast cudzysłowów (zazwyczaj są ukośne i zakrzywione) używamy apostrofów (proste kreski) oraz nie otwieramy cudzysłowów stosując w zapisie cytatu dwa zamknięcia.

A wyjaśnienie poprawnego zapisu cudzysłowu jest banalnie proste. Spójrzmy na ilustrację poniżej i wszystko powinno się wyjaśnić.

bledy_typo_4

Pamiętajmy o tym, że kropki stawiamy zawsze po cudzysłowie, niezależnie od jego zawartości.

Zazwyczaj poprawne cudzysłowy są generowane automatycznie przez edytor tekstu, czasem jednak robią to niepoprawnie. Potrafią zamienić właściwie użyte apostrofy na cudzysłowy lub jakoś o nich zapomnieć. Możemy też nie korzystać z edytora, więc warto wiedzieć jak wprowadzić je z klawiatury. Tutaj znowu użytkownicy komputerów Mac mają wygodniej, aby wprowadzić dolny cudzysłów muszą skorzystać ze skrótu „Alt+[”, górny można wprowadzić przy pomocy „Alt+Shift+[”. Użytkownicy komputerów klasy PC muszą wcisnąć lewy klawisz Alt i wpisać na klawiaturze numerycznej „0132” dla cudzysłowu dolnego oraz „0148” dla górnego.

Podwójne spacje

Cóż można by napisać o podwójnych spacjach? Może to, że są brzydkie, nieeleganckie i są zmorą dla grafików i operatorów DTP, którzy otrzymują teksty zawierające zbyt duże odstępy. Ten fatalny zwyczaj narzuciły maszyny do pisania, w których zbyt krótka spacja wymuszała na użytkownikach jej sztuczne poszerzenie, czyli użycia jej podwójnie. Dzisiaj ten problem nie istnieje, spacje mają odpowiednią szerokość, ale niestety są użytkownicy komputerów, którzy nadal trochę na siłę i wbrew rozsądkowi dwa razy klepią spację między wyrazami.

bledy_typo_5

Jak widać na pierwszy rzut oka tekst, który jest pełen podwójnych spacji wygląda dziwnie. Odstępy miedzy słowami zdecydowanie za duże – rytm jest zaburzony przez co bardzo źle się go czyta.

Justowanie

O justowaniu – czyli wyrównywaniu tekstu do lewej i prawej krawędzi można pisać bez końca. Na ten temat przeprowadzono dziesiątki badań, czasem się wzajemnie wykluczających, niemniej typografowie doszli do kilku ustaleń i jednoznacznych wniosków. Wśród doświadczonych typografów panuje opinia, że tak naprawdę jeśli nie jest to uzasadnione estetyką, layoutem czy grafiką, to nie powinniśmy stosować justowania. Owszem, tekst złożony w ten sposób wydaje się być bardziej estetyczny i przyjemny dla oka, wszak ładnie okala stronę, ma ładne krawędzie i w ogóle wydaje się być taki jakiś profesjonalny. Niestety nie jest. Nie jest ani przyjemny dla oka, ani profesjonalny, ani specjalnie estetyczny (no chyba że ktoś jest zwolennikiem kompozycji statecznych, nudnych i mdłych).

bledy_typo_6

Powyżej trochę złośliwe porównanie słynnej kompozycji Malewicza – „Czarny kwadrat na białym tle” do podobnie złożonego tekstu. Nie twierdzimy wcale, że praca tekstowa, musi przyciągać wzrok swoim estetycznym wykonaniem i stanowić napiętą kompozycję. Nie da się jednak ukryć, że tak złożony tekst, jest po prostu nudny i bezosobowy.

Badania, o których wcześniej wspominaliśmy, dowiodły tego, że tekst wyjustowany gorzej się czyta niż ten wyrównany do lewej krawędzi. Oko, nie mając oparcia i charakterystycznych punktów odniesienia gubi się w pozornym ładzie i nudnym rytmie liter nie mogąc znaleźć odpowiedniego wiersza. Prawdopodobnie tekst złożony na całą szerokość kartki, najczęściej będzie to A4, ułoży się w miarę ładnie. Przyjmuje się natomiast, że aby był w miarę czytelny musi mieć ustaloną dosyć dużą interlinie co powoduje, że będzie objętościowo większy. Być może ucieszy to kogoś, kto piszę pracę magisterską, jednak w przypadku materiałów reklamowych może mieć to wpływ na końcową cenę projektu lub po prostu tekst się nie zmieści w docelowym formacie.

bledy_typo_7

Jeśli po rozważeniu wszystkich plusów i minusów justowania, jednak się nie decydujemy, to pamiętajmy o kilku istotnych rzeczach. Jeśli składany tekst ma być wąskim łamem, a czcionka stosunkowo duża, to ponownie przemyślmy całą sprawę. Takie połączanie nigdy nie wygląda korzystnie i rzadko kiedy udaje się stworzyć taki układ tekstu, który by nie wyglądał jak ser szwajcarski. Pamiętajmy o tym, aby nie pojawiały się za duże odstępy między wyrazowe. Czasem aby to uzyskać trzeba odpowiednio poprzenosić wyrazy, choć tutaj również uważajmy, aby nie było za dużo przeniesień. Bywa też tak, że trzeba przeredagować samą treść aby tekst się lepiej ułożył.

bledy_typo_8

Miary, stopnie oraz kąty

Innym częstym błędem jest nie poprawne zapisywanie miar, kątów oraz stopni. Błąd ten najczęściej popełniamy z braku wiedzy – zazwyczaj mało kto zadał sobie trud sprawdzenia jak to powinno właściwie wyglądać. Nic nie stoi na przeszkodzie aby dzisiaj te braki nadrobić, nauczyć się i zapamiętać jak powinny wyglądać takie zapisy.

Zapisując miary używamy spacji pomiędzy liczbą, a oznaczeniem miary. Jeśli natomiast zamiast oznaczenia miary stosujemy jego symbol, spacji nie stawiamy. Poniżej przykład zapisu procentów.

bledy_typo_9

W taki sam sposób postępujemy zapisując inne miary. Przykład poniżej.

bledy_typo_10

Jeśli chodzi o stopnie, to niestety w tej kwestii panuje spory galimatias. Po szczegóły odsyłamy na strony językowe, natomiast aby nie przedłużać i nie komplikować prostej, w zasadzie sprawy, ograniczymy się jedynie do wskazania jak powinien wyglądać poprawny zapis.

bledy_typo_11

Warto zaznaczyć, iż symbol stopnia jest osobnym znakiem klawiaturowym. Nie jest to podniesiona do górnego indeksu mała litera „o” ani zero. Aby wywołać znak stopnia z klawiatury, użytkownicy komputerów Mac muszą posłużyć się skrótem „Alt+Shift+8”, natomiast użytkownicy komputerów klasy PC wciskając klawisz Alt i wpisując 0176.

Komputerowe modyfikowanie kroju pisma

Komputerowa modyfikacja kroju pisma to głównie domena początkujących grafików lub „zaawansowanych” użytkowników edytorów tekstu lub prostych programów graficznych. Niestety, zalicza się to do poważnego nadużycia. Krój zmieniony komputerowo jest tworem brzydkim i niedopracowanym. Czymś, co na pierwszy rzut oka wydaje się być w porządku, w rzeczywistości natomiast jest koślawy i bywa, że niebezpieczny w użyciu.

Kształt litery, którą zaprojektował twórca, jest zazwyczaj przemyślanym i dopracowanym dziełem. Dopuszczając się modyfikacji elektronicznej, niszczymy wszystko to, nad czym ów autor pracował. Spójrzmy na ilustracje poniżej i zobaczmy co się dzieję ze zmodyfikowanym krojem.

bledy_typo_12

Gdy zwężamy lub skracamy literę elektronicznie, grubość jej kreski, która jest niezmienna w normalnym stanie, staje się zróżnicowana po modyfikacjach. Nie wygląda to dobrze, ale na domiar złego podczas drukowania, gdy jej wielkość jest nieduża może być nieczytelna lub nawet zostać zalana gdy jest używana w kontrze.

Jeszcze inne przykrości mogą nam się zdarzyć, gdy próbujemy komputerowo pogrubić pismo lub użyć kursywy.

bledy_typo_13

Wiele krojów pisma ma nieco zmodyfikowany projekt specjalnie pod możliwość użycia ich jako kursywę, w takim wypadku korzystanie z jej komputerowej wersji może doprowadzić do tego, że pozbywamy się jej walorów estetycznych na rzecz elektronicznego „farfocla”. Podobnie sprawa wygląda w przypadku sztucznego pogrubienia. Litera się rozmywa, jej oko staje się mniejsze, podatne na zalanie farbą – jest nieforemna i brzydka.

Pomimo tego, że producenci oprogramowania z lubością dodają nowe opcje modyfikujące kroje pisma – nie korzystajmy z nich. Gdy to zrobimy, być może nikt tego nie zauważy, ale jeśli zostanie to zauważone, narazimy się na śmieszność i zarzut bycia nieprofesjonalnym. Jeśli krój, który chcemy użyć ma odpowiednią wielkość, a nie mieści się w polu tekstowym, z którego korzystamy poszukajmy jej wersji skondensowanej lub pomyślmy nad mniejszym rozmiarem. Wydawać by się mogło, że zmniejszenie wielkości, może zredukować jej czytelność, jednak z pewnością komputerowe ścieśnienie zmniejszy jej rozpoznawalność jeszcze bardziej.

bledy_typo_14

Z pozoru może się wydawać, że zmniejszenie kroju pisma elektronicznie wygląda odrobinę lepiej, ale wystarczy się odrobinę przyjrzeć, aby zauważyć, że coś jest nie tak. Przede wszystkim wcale nie uzyskaliśmy tak dużo miejsca jak przy foncie firmowo skondensowanym. Na dodatek sztuczna wersja wygląda bardzo „koślawo”, zagubił się gdzieś naturalny rytm liter, cały akapit nie jest już tak jednolity jak ten złożony odpowiednią czcionką.

To wszystko drobnostki

W artykule tym poruszyliśmy sprawy niezwykle delikatne, wiele osób pewnie się zdziwi, że z takim pietyzmem można podchodzić do spraw tak, w dosłownym znaczeniu tego słowa, małych. Ale bardzo często, to ów pietyzm pokazuje czy podchodzimy poważnie do pracy, którą tworzymy, czy potrafimy się w nią zaangażować. Wierzymy, że właśnie owe, małe z pozoru nieistotne detale mają wpływ na to jak odbiera się naszą działalność.

Traktujemy ten artykuł jako ściągę – nie porusza ona wszystkich możliwych błędów typograficznych. Te wymienione wyżej są tymi najczęściej popełnianymi i zarazem najłatwiej je zauważyć. Pamiętajmy o tym, gdy będziemy redagować swoje teksty i artykuły.