Co jakiś czas publikujemy przeróżne przeglądy opakowań danej grupy produktów. Zazwyczaj staramy się pokazywać Wam projekty niezbyt designerskie. Co prawda sami bardzo lubimy się patrzeć na wymyślne i świetnie zaprojektowane autorskie opakowania, ale zdajemy sobie sprawę, że zazwyczaj tego typu produkty nie mają większej szansy pojawić się „zwykłej”, sklepowej półce. Dlatego wolimy się skupić na produktach, które nas otaczają najczęściej i zarazem mają najsilniejszy wpływ na konsumenta oraz producentów.

Jest jednak jeden rodzaj produktów, wśród których bardzo łatwo jest znaleźć opakowania dziwne, wymykające się ogólnej klasyfikacji, takie które czasem budzą zakłopotanie lub zdziwienie. Mamy tu rzecz jasna na myśli opakowania na wina, a w szczególności ich etykiety.

Wydaje się, że w przeciwieństwie do innych produktów, gdzie klienci wolą opakowania jak najbardziej jasne i czytelne, w przypadku win oczekują, że te zostaną zaprezentowane w niecodzienny i niezwykły sposób. Ale czy możemy się dziwić? Większość z nas bardzo słabo zna się na winach, kojarzymy mniej więcej jakieś gatunki, wiemy, że im starsze tym lepsze, niektórzy preferują wina z jednego regionu, inne zaś pomijając. Ale gdy już jesteśmy w sklepie i ograniczymy się do pewnego zakresu cenowego, określimy kilka wstępnych cech jakie powinno spełniać i tak pozostanie nam wiele rodzajów win, które różnić się będą jedynie etykietami.

W tym właśnie momencie rozpoczyna się bitwa na etykiety i projekty. Część konsumentów wybierze wino, które ma etykietę stonowaną i konserwatywną. Inni wybiorą bardziej wesołą i kolorową. Ktoś bardziej odważny poszuka wina o drapieżnym lub szokującym wyglądzie. Nie będzie przesadą jeśli powiemy, że głównie charakter konsumenta decyduje o tym na jakie wino się zdecyduje. Producenci i dystrybutorzy doskonale sobie z tego zdają sprawę i właśnie dlatego półki sklepowe z winami wręcz się uginają pod ciężarem ogromnej ilości butelek wina z różnymi etykietami.

W naszym zestawieniu chcielibyśmy przedstawić kilka różnych projektów – pokazać, że projekty etykiet lub opakowań na wina mogą przybrać dosłownie każdą postać. Nie będziemy ich kategoryzować bo projekty te najczęściej umykają wszelkim klasyfikacjom. Wybierając te a nie inne opakowania chcieliśmy sprawić przyjemność sobie i Wam, aby ten mały przegląd był miły dla oka i co ważniejsze duszy.

Projekty etykiet i opakowań

Zacznijmy od wina z bardzo prostą etykietą – B-Frank.

przeglad_opakowan_win_01

Widać, że projektant etykiety postawił na dowcip, nie na grafikę. Pomysł jest taki aby zakończyć zdanie na etykiecie „Piję z Tobą dlatego że…”. Wino z taką etykietą świetnie się nadaje na prezent lub jako upominek na przyjacielską imprezę.

przeglad_opakowan_win_02

Skoro już jesteśmy przy dowcipnej etykietce to warto popatrzeć sobie na etykiety wina Delhaize. Pochodzenie wina jest zilustrowane dowcipnymi symbolami, które są charakterystyczne dla danego kraju. Na powyższym przykładzie idąc od lewej strony mamy: Chile, Australia, Kalifornia.

przeglad_opakowan_win_03

Dosyć niebezpiecznym pomysłem wykazał się producent wina Therapy. Słynne i charakterystyczne plamy z ‪testu Rorschacha‬ mają podkreślić terapeutyczne działanie wina. A to polecamy tylko ludziom z odpowiednim dystansem… do siebie i do alkoholu.

przeglad_opakowan_win_04

Wina Siete Pasos również zostały zaprojektowane ze sporą dawką poczucia humoru, aczkolwiek już nieco bardziej zawoalowanego. Dla jednych są to etykiety niezauważalne, ale dla kogoś ze specyficznym humorem bardzo wyraziste i dowcipne. Widzimy, że etykiety zostały sprofilowane właśnie pod ten drugi rodzaj klienta.

przeglad_opakowan_win_05

W tym miejscu nie moglibyśmy nie wspomnieć o winach Killibinbin. O tych bardzo charakterystycznych etykietach było bardzo głośno w środowisku projektantów graficznych. Bardzo często się pojawiały jako projekty bardzo dobrze ściągające wzrok, charakterystyczne i z nietuzinkowym pomysłem. Faktycznie, nie sposób nie uśmiechnąć się na widok bardzo ładnych, acz trochę makabrycznych ilustracji.

przeglad_opakowan_win_06

A skoro już jesteśmy przy kontrowersyjnych pomysłach, to koniecznie musieliśmy pokazać wina Mini Garage Wine. Producent w dowcipny sposób nawiązuje do miejsca produkcji swojego produktu – a jest nim dawny sklep ciągników rolniczych. Wino wygląda jak kanister na olej i faktycznie skojarzenie z tym opakowaniem jest bardzo mechaniczne. Ciężko powiedzieć czy smak wina nie ulegnie zepsuciu przy dłuższym kontakcie z aluminium i czy na pewno wygląda to smakowicie. Ale nie sposób odmówić projektowi oryginalności – z pewnością na półce sklepowej taki produkt wyróżnia się znakomicie spośród wielu innych butelek.

przeglad_opakowan_win_07

Problemu z wyróżnieniem swojego wina nie będzie miał również producent wina ‪Meeta Panesar‬. Etykieta i pudełko zaprojektowane są w charakterystycznym op-artowym stylu co na pewno odróżnia, zwraca uwagę i przyciąga wzrok. Zwłaszcza na półkach, na których zazwyczaj dominują ciemne i przytłumione kolory. Ale w przypadku tego projektu to wcale nie dziwi – jego autorem jest znany i utalentowany artysta Joseph Albers.

przeglad_opakowan_win_08

Etykiety wina Hofmann Willems również zasługują na dużą uwagę. Surowe i minimalistyczne etykiety na pewno nie zaskarbią sobie wielu entuzjastów, aczkolwiek Ci, którzy już zwrócą na nie uwagę prawdopodobnie zostaną uwiedzeni nimi na dłuższy czas.

przeglad_opakowan_win_09

Również projekty etykiet wina Guttogau charakteryzują się pewną surowością. Projektant etykiet ‪Jung von Matt‬ wyszedł z założenia, że skoro to charakter człowieka decyduje o tym jakie wino wybiera, to samo wino również powinno posiadać swoją własną osobowość. Aby mu ją nadać Jung zdecydował się przypisać do każdego rodzaju wina inny portret. Pomysł zaiste ciekawy i nieszablonowy.

przeglad_opakowan_win_10

Równie niecodziennym pomysłem wykazał się projektant opakowania wina Lazarus. Etykieta składa się wyłącznie napisów złożonych w języku Braila. Projekt minimalistyczny i odważny, ale spełniający równocześnie ważną misję społeczną – walczy z wykluczeniem z życia społecznego osób niewidomych.

przeglad_opakowan_win_11

Wśród projektów opakowań i etykiet do win dużą część stanowią projekty syntetyczne czy minimalistyczne. Takim projektem na pewno jest etykieta wina Casa Primicia. Owszem, typograficzna zawartość być może nie jest za skromna, ale za to, ta w postaci ilustracji jest na pewno dowcipna i delikatna. Odcisk palca z dorysowaną szypułką przypomina winogrono a jednocześnie pokazuje, że wino ma indywidualny i jednostkowy charakter.

przeglad_opakowan_win_12

W podobnie delikatny sposób przedstawiony jest charakter wina Paper Airplane. Bardzo zwiewny projekt etykiety z równie delikatną i precyzyjną główną ilustracją papierowego samolocika oddają charakter i smak wina.

przeglad_opakowan_win_13

Gdy mówimy o delikatnej etykiecie to warto zwrócić uwagę na wino Siller. Tu już wypadałoby mówić tylko o minimalizmie i ascezie, ale to tylko na pierwszy rzut oka. Jeśli spojrzymy na to wino jak na całość to zrozumiemy, że to nie etykieta miała ściągać wzrok konsumenta, ale całościowy i harmonijny wygląd produktu, który idealnie pasuje do smaku różowego wina.

przeglad_opakowan_win_14

Zupełnie inną role gra etykietą w przypadku wina Pablo Y Walter. Tutaj to właśnie etykieta gra główną rolę i to ona w zdecydowany sposób przyciąga wzrok. Na przykładzie tego projektu doskonale widzimy w jak różny sposób można podejść do projektowania opakowań czy etykiet win.

PODSUMOWANIE

Te kilkanaście projektów, które tu pokazaliśmy to oczywiście tylko niewielki wyrywek jaki można zobaczyć na sklepowych półkach. Na potrzeby tego artykułu chcieliśmy pokazać jak bardzo różnorodny jest ten rynek i jak bardzo specyficzny. Na pewno wygląd niektórych etykiet może zainspirować do pracy przy innych projektach, a nawet jeśli tak się nie stanie to i tak warto, choćby dla samej tylko przyjemności, popatrzeć sobie na to, co stworzyli projektanci z całego świata. A my, w naszym firmowym blogu, na pewno jeszcze nie raz wrócimy do fantastycznego świata projektów etykiet i opakowań win.