Ostatnimi czasy coraz większą popularnością cieszą się serwisy z konkursami graficznymi. Jeszcze kilka lat temu istniał tylko jeden taki serwis, w dodatku za granicą. Dziś mamy okazję widzieć, że tego typu stron w polskim internecie zaczyna przybywać w niezwykle szybkim tempie.

W sumie nie ma się co dziwić. Teoretycznie wydawałoby się, że idea konkursu graficznego jaki proponują owe serwisy jest czymś nadzwyczaj pozytywnym. Wszak za rynkową stawkę można uzyskać kilkadziesiąt lub nawet kilkaset projektów wstępnych, z których Klient do woli może przebierać i wybrać to co mu najbardziej odpowiada.

Również samemu grafikowi obiecuje się szybki zarobek i możliwość tworzenia projektów jak nie dla klienta, to do portfolio. Jednym słowem wszyscy wygrywają.

W dzisiejszym wpisie chcielibyśmy zastanowić się czy faktycznie tego typu serwisy to same plusy, czy może jednak w rzeczywistości nie wygląda to tak różowo jak jest wyżej opisane.

Nie ma co ukrywać, że strony o konkursowym charakterze mogą być konkurencją dla studiów graficznych i agencji reklamowych. Wszak to właśnie tam spora część klientów jest gotowa zostawić swoje pieniądze i uwagę, omijając firmy profesjonalnie zajmujące się grafiką i kreacją projektową. Ale spróbujmy zająć się tym po kolei.

Bezdyskusyjne projekty

Zacznijmy do samego początku. Gdy klient wgrywa brief projektu na konkurs, graficy przystępujący do realizacji są absolutnie ograniczeni do tego co się w nim znajduje. Każdy, kto dłużej niż kilka lat zajmuje się realizacją projektów graficznych, wie że tak naprawdę to ten moment jest najbardziej decydującym etapem o sukcesie lub porażce. Moment, w którym można z klientem porozmawiać na temat jak powinien wyglądać projekt, jaką drogę przy projektowaniu obrać, co jest tak naprawdę istotne dla klienta.

Konkursy_1

To właśnie na tym etapie można wyeliminować błędy logiczne projektu, zastanowić się nad procesem produkcyjnym, powziąć decyzję do kogo jest kierowany. Niestety, gdy brief zostaje „wrzucony” na stronę ot tak, nie ma tej dyskusji i tak naprawdę to sam grafik decyduje o tym jak ów projekt będzie się prezentował. I jest bardzo mało prawdopodobne aby bez takiej dyskusji, trochę na ślepo trafił z wizją projektu.

No ale w sumie nie ma się czym martwić. Wszak przy kilkudziesięciu projektów wstępnych raczej komuś uda się wstrzelić….

Więcej = lepiej?

Największym plusem stron z konkursami jest ilość projektów wstępnych jakie otrzymuje klient. Może sobie swobodnie w tym przebierać, dokonywać korekt i dopiero jak będzie naprawdę zadowolony wybrać gotową kreacje doskonałą. Kilkadziesiąt projektów wstępnych w porównaniu do dwóch, trzech otrzymanych z agencji reklamowej to naprawdę spory argument za korzystaniem z tego typu serwisów. Ale czy na pewno?

Najwybitniejsi designerzy i mistrzowie grafiki zawsze podkreślają, że ilość przedstawionych projektów klientowi powinna być ograniczona do dwóch lub trzech. Nie znaczy to, że taką ilość zrealizował grafik. Prawdopodobnie wykonał on więcej niż kilka czy kilkanaście, ale rozmowa nad dwoma lub trzema dopracowanymi projektami z pewnością przebiega inaczej niż gdy mamy się zastanowić nad nieprzebraną ilością koncepcji.

Konkursy_2

Spróbujmy sobie przypomnieć jakąś sytuację z życia, gdy ilość potencjalnych możliwości paraliżowała naszą decyzyjność, i ile razy w takich sytuacjach dokonywaliśmy wyboru właściwego? Czy nie było tak, że mnogość wyboru wpływała negatywnie na naszą ocenę, musieliśmy się posiłkować dziwnymi metodami typu „selekcja negatywna” itd… W rzeczy samej. Może jednak lepiej spróbować porozmawiać o kierunku projektu z grafikiem, pozwolić mu się nad tym zastanowić i to właśnie jemu umożliwić powzięcie decyzji odnośnie kierunku artystycznego. Koniec końców, to właśnie za to bierze swoje wynagrodzenie.

Piękny projekt = równa się dobry projekt?

No właśnie. Nie da się ukryć, że projekty stworzone na konkursach są niezwykle ładne i dopracowane. Zwłaszcza gdy przedstawione są na pięknych wizualizacjach o ślicznych kolorach. Ale czy na pewno jest tak, że projekt ładny jest projektem skutecznym?

Większość grafików działających na rynku konkursowym to graficy początkujący, studenci lub freelancerzy, którzy z doskoku zajmują się projektowaniem graficznym. Czy chciałbyś aby właśnie taka osoba decydowała o marketingowym wymiarze projektu? Więcej, czy sądzisz, że wiedza osoby, która takich projektów zrealizowała kilkanaście, góra kilkadziesiąt może równać się z doświadczeniem studia graficznego lub agencji reklamowej, która odpowiedzialna jest za stworzenie kilkuset lub nawet kilku tysięcy różnych projektów?

Czy projekt odpowiednio eksponuje swoje plusy? Czy jego odbiór jest na pewno czytelny i zrozumiały dla każdego? Czy komunikuje on czego tak właściwie dotyczy? Wreszcie czy jest możliwe jego techniczne wykonanie. Parafrazując znane powiedzenie, monitor przyjmie wszystko, ale czy na pewno gdy projekt trafi do drukarni wszystko będzie w porządku?

Obsługa projektu

Kolejną sprawą wartą zastanowienia jest, czy cena jaką płaci klient dotyczy tylko zrealizowanego projektu. Pewnie w większej części tak, ale co z jego obsługą. Czy z grafikiem z konkursu możesz bez problemu w każdej chwili porozmawiać? Czy uwzględni on Twoje drobne korekty po realizacji etapu konkursowego? Czy na pewno przygotuje poprawne pliki do druku? Czy pliki z Twoim projektem na pewno będą właściwie przechowywane, tak aby były dostępne po na przykład dwóch latach?

Dokonaj właściwego wyboru

Jesteśmy studiem graficznym, więc nie ma co ukrywać, że nasz stosunek do stron z konkursami graficznymi jest dość jednoznacznie negatywny. Niemniej jednak, uważamy że są sytuacje lub klienci dla których taka forma współpracy będzie korzystna. Naszym zdaniem jednak będą oni narażeni na pewne niebezpieczeństwa, co do których powinni sobie zdawać sprawę. Mamy nadzieję, że nasz krótki wpis pozwoli się nad tym zastanowić.

Oczywiście nie są to jedyne minusy jakie widzimy w tym zjawisku. Jest tego naprawdę znacznie więcej. Skupiliśmy się jednak na tych mających największe znaczenie dla ich potencjalnego użytkownika. Wierzymy, że dla dobrych agencji reklamowych i studiów graficznych tego typu strony nie powinny stanowić realnego zagrożenia. Fakt faktem nieco psują rynek, ale na dłuższą metę każdy świadomy klient i tak wybierze rozwiązanie lepsze i bardziej korzystne dla siebie – czyli naszym zdaniem usługi u profejsonalnych projektantów graficznych.